2009-03-04 08:36:46

Ostatnio w zakładzie stolarskim mojego taty miał miejsce prawdziwy pech. Popsuły się trzy rzeczy naraz –
strugarki,
szlifierki i
optymalizerki. Kto by przypuszczał, że stanie się to właśnie w okresie, kiedy tata miał dużo zamówień i na swoje meble czekało tak wielu klientów.
Optymalizerki udało się naprawić na miejscu i już po chwili mogły z powrotem przystąpić do pracy. Jeżeli chodzi o
strugarki i
szlifierki tak łatwo już nie było. Mechanik postanowił zabrać je do swojego warsztatu i naprawić u siebie.
Strugarki i
szlifierki zniknęły na trzy dni. W taty przypadku to były bardzo długie trzy dni, ponieważ w tym czasie wiele mebli zostało nieukończone.
Optymalizerki nie mogły wszystkiego zrobić, dlatego niezbędne były...